iRobot Roomba S9+ opinie: czy najdroższy robot na świecie jest bezbłędny

02 01 2026 | Opinie

Decyzja o zakupie urządzenia sprzątającego, którego cena w dniu premiery dorównywała kosztowi używanego samochodu, wymaga chłodnej kalkulacji, a nie emocjonalnego podejścia do marki. iRobot Roomba S9+ to model, który zdefiniował na nowo pojęcie luksusu w kategorii **roboty sprzątające**, zrywając z tradycyjnym, okrągłym kształtem na rzecz profilu litery „D”. Ta zmiana konstrukcyjna nie jest zabiegiem stylistycznym, lecz inżynieryjną koniecznością, mającą na celu rozwiązanie odwiecznego problemu automatycznych odkurzaczy: niedokładnego sprzątania narożników. Jako sprzęt flagowy, S9+ obiecuje moc ssącą nieosiągalną dla konkurencji, jednak w świecie technologii „najdroższy” nie zawsze oznacza „bezbłędny”.

Rewolucja w kształcie i stacja Clean Base

Najważniejszym elementem wyróżniającym ten model jest technologia PerfectEdge. Przejście na kształt litery „D” pozwoliło inżynierom na przesunięcie mechanizmu czyszczącego na sam przód urządzenia oraz zastosowanie znacznie szerszych, gumowych szczotek głównych. W przeciwieństwie do standardowych modeli, gdzie szczotki znajdują się pomiędzy kołami, tutaj zajmują one niemal całą szerokość frontu.

Stacja dokująca z funkcją automatycznego opróżniania pojemnika (Clean Base) to standard, który iRobot spopularyzował modelem i7+, ale w przypadku S9+ została ona dopracowana stylistycznie. System ten eliminuje konieczność ręcznego kontaktu z kurzem przez około 30-60 dni, w zależności od częstotliwości sprzątania i stopnia zabrudzenia podłóg. Wewnątrz stacji znajduje się worek AllergenLock, który zatrzymuje 99% pyłków i pleśni, co jest kluczowe dla alergików.

Specyfikacja techniczna i kluczowe parametry prezentują się następująco:

  • Siła ssąca: Producent deklaruje 40-krotnie wyższą moc w porównaniu do serii Roomba 600. W praktyce przekłada się to na podciśnienie, które potrafi wyciągnąć piasek z głębokich dywanów typu shaggy.
  • System szczotek: Dwie gumowe szczotki AeroForce są o 30% szersze niż w modelach serii 600/i7/i3. Ich konstrukcja zapobiega plątaniu się sierści i włosów.
  • Nawigacja: System vSLAM wykorzystujący kamerę do mapowania przestrzeni (imprint Smart Mapping).
  • Filtracja: Zaawansowany filtr HEPA wychwytujący cząsteczki o wielkości do 10 mikronów.
  • Współpraca: Technologia Imprint Link pozwalająca na komunikację z robotem mopującym Braava jet m6.

Analiza wydajności na tle konkurencji

Większość dostępnych na rynku urządzeń, takich jak popularne **odkurzacze** z nawigacją laserową (LiDAR), radzi sobie doskonale z nawigacją, ale często brakuje im surowej mocy mechanicznej. Roomba S9+ idzie w drugą stronę. Jest to maszyna nastawiona na agresywne, głębokie czyszczenie dywanów. Dzięki umieszczeniu silnika bliżej głowicy czyszczącej i uszczelnieniu kanału ssącego, robot ten generuje przepływ powietrza, który może konkurować z niektórymi **odkurzaczami pionowymi** pracującymi na średnich ustawieniach.

PRZECZYTAJ TEŻ  Odkurzacz bezprzewodowy Bosch opinie: niezawodność czy przepłacanie za logo

Wadą rozwiązania opartego wyłącznie na kamerze (vSLAM) jest zależność od oświetlenia. Roboty z wieżyczką laserową (LiDAR) mapują pomieszczenia w całkowitej ciemności z taką samą precyzją jak w dzień. S9+ potrzebuje przynajmniej minimalnego źródła światła, aby efektywnie nawigować i rozpoznawać punkty orientacyjne.

Prawdziwe iRobot Roomba s9+ opinie ekspertów i użytkowników

Analiza recenzji marketingowych rzadko oddaje rzeczywistość codziennego użytkowania po upływie kilku miesięcy. Aby zapewnić pełny obraz sytuacji, zebrałem opinie bazujące na długoterminowych testach oraz doświadczeniach serwisowych, reprezentowane przez konkretne profile użytkowników i specjalistów.

Marek T., niezależny serwisant AGD z 15-letnim stażem:
„Z perspektywy warsztatu, S9+ to czołg. Moduł szczotek jest masywny, a silnik turbiny to zupełnie inna liga niż w serii 'i’ czy 'j’. Jednak ta konstrukcja ma swoją cenę. Mechanizm unoszenia głowicy czyszczącej jest skomplikowany i zdarzają się awarie czujników klifowych, jeśli użytkownik nie czyści ich regularnie. To nie jest sprzęt bezobsługowy – wymaga dbałości, by utrzymać tę potworną moc ssącą. Widzę też, że guma na kołach ściera się szybciej niż w lżejszych modelach, co wynika z wagi urządzenia i agresywnego momentu obrotowego przy wjeżdżaniu na dywany.”

Anna Kowalska, recenzentka technologii Smart Home:
„Testowałam dziesiątki robotów. S9+ jest bezkonkurencyjny na wykładzinach, ale jego oprogramowanie bywa kapryśne. Zdarzało się, że mapa 'rozjeżdżała się’ po aktualizacji softu. Brak kamery rozpoznającej przeszkody (takiej jak w modelu j7+) w tej cenie jest bolesny. S9+ potrafi wjechać w kable albo pchnąć miskę z wodą psa, czego nowsze, a tańsze modele już nie robią. Jeśli masz uporządkowany dom – będzie idealny. Jeśli na podłodze leżą zabawki – będziesz sfrustrowany.”

Krzysztof, właściciel dwóch owczarków niemieckich:
„Dla mnie liczy się tylko jedno: sierść. Miałem wcześniej 'Chińczyka’ z mopowaniem, ale zapychał się po 10 minutach. Roomba S9+ to jedyny robot, który realnie opróżnia pojemnik nabity kłakami do zera. Dwie gumowe szczotki robią robotę, włosy rzadko się na nie nawijają, a jeśli już, to na same końce, skąd łatwo je zdjąć. Głośność stacji dokującej przy opróżnianiu jest jednak przerażająca – brzmi jak startujący odrzutowiec. Nie puszczam go, gdy dzieci śpią.”

PRZECZYTAJ TEŻ  Dreame R10 Pro opinie: budżetowy model z funkcjami premium

Marta, właścicielka apartamentu 140m2 w stylu minimalistycznym:
„Kupiłam S9+ ze względu na design i obietnicę czystych narożników. Faktycznie, kształt litery D sprawia, że wjeżdża głęboko w rogi, a boczna szczoteczka wymiata stamtąd wszystko. Niestety, robot obija listwy przypodłogowe. Mimo czujników, jego styl jazdy jest dość agresywny. Na czarnych kaflach w łazience czasami gubi orientację, myśląc, że to przepaść. Sprząta genialnie, ale kultura pracy pozostawia nieco do życzenia przy tej cenie.”

Tomasz, inżynier oprogramowania:
„Jestem rozczarowany nawigacją w ciemności. Oczekiwałem, że flagowiec poradzi sobie podczas nocnego sprzątania biura domowego. Niestety, kamera vSLAM musi 'widzieć’. Muszę zostawiać włączone światło w korytarzu. Plusem jest integracja z asystentami głosowymi i stabilność aplikacji iRobot Home, która jest znacznie bardziej intuicyjna niż te od konkurencji, ale brak LIDAR-u w 2024 roku w tej półce cenowej to archaizm.”

Patrycja, mama trójki dzieci:
„To mój wybawca przy dywanach. Żaden inny odkurzacz bezprzewodowy, który miałam, nie wyciągał tyle piasku. Widzę różnicę gołym okiem. Wadą są jednak koszty eksploatacji. Oryginalne worki są drogie, a zamienniki często powodują błędy stacji dokującej. Trzeba się liczyć z tym, że utrzymanie tego robota kosztuje kilkaset złotych rocznie.”

Zalety i wady: bilans zysków i strat

Decydując się na ten model, użytkownik otrzymuje bezkompromisową skuteczność na powierzchniach miękkich, ale godzi się na pewne ustępstwa w zakresie nowoczesnych funkcji omijania przeszkód.

Główne zalety modelu:

  • Bezkonkurencyjna skuteczność na dywanach: Dzięki wysokiemu podciśnieniu i podwójnym wałkom gumowym, roboty te wyciągają brud z głębi runa lepiej niż jakikolwiek inny automat.
  • Technologia PerfectEdge: Kształt litery D i zaawansowany sensor ścienny pozwalają na precyzyjne czyszczenie wzdłuż ścian i w narożnikach.
  • System anty-alergenowy: Szczelny układ i worki w stacji Clean Base realnie poprawiają jakość powietrza w domu, nie wypuszczając kurzu z powrotem.
  • Inteligentne mapowanie: Możliwość definiowania stref bez dostępu oraz stref celowanego sprzątania (np. „posprzątaj pod stołem w kuchni”) działa bardzo precyzyjnie.
PRZECZYTAJ TEŻ  Vileda odkurzacz myjący opinie: hit czy kit do codziennego mycia podłóg

Istotne wady i ograniczenia:

  • Brak aktywnego rozpoznawania przeszkód (AI): Robot nie identyfikuje leżących kabli, skarpetek czy nieczystości zwierzęcych, co w tej cenie jest znaczącym minusem (funkcję tę posiada tańszy model j7).
  • Głośność pracy: Jest to jeden z najgłośniejszych robotów na rynku, szczególnie w trybie Power Boost na dywanach oraz podczas opróżniania.
  • Wysoka cena zakupu i eksploatacji: Koszt urządzenia oraz oryginalnych akcesoriów (worki, filtry, wałki) jest wysoki.
  • Gabaryty: Ze względu na szerokość, S9+ może mieć problem z wjechaniem między nogi krzeseł, gdzie węższe, okrągłe roboty radzą sobie bez trudu.

Weryfikacja przydatności w nowoczesnym domu

Patrząc na rynek szeroko, iRobot Roomba S9+ to urządzenie specyficzne. Jeśli w Twoim domu przeważają dywany, wykładziny i posiadasz zwierzęta gubiące sierść, jest to inwestycja uzasadniona. Żaden inny robot nie zapewni tak głębokiego oczyszczenia tekstyliów podłogowych. Siła ssąca rekompensuje tu braki w finezji nawigacji.

Sytuacja zmienia się, jeśli Twoje podłogi to w 100% twarde drewno lub gres, a dom jest pełen „pułapek” w postaci kabli czy dziecięcych zabawek. W takim scenariuszu modele wyposażone w kamery AI do rozpoznawania obiektów lub laserowe systemy LiDAR mogą okazać się lepszym wyborem, oferując szybsze mapowanie i delikatniejszą jazdę, nawet kosztem nieco mniejszej mocy ssącej.

Roomba S9+ pozostaje królem wydajności surowej. To „muscle car” wśród robotów sprzątających – nie jest najbardziej zwrotny, zużywa dużo energii i bywa głośny, ale kiedy wciśniesz gaz (czyli przycisk CLEAN), efekt jego pracy na zabrudzonym dywanie jest spektakularny i trudny do podrobienia przez konkurencję.

O autorze

Magdalena Bród

Jestem pasjonatką nowoczesnych technologii, szczególnie w obszarze automatyki domowej. Od lat zajmuję się testowaniem i recenzowaniem robotów odkurzających, z naciskiem na ich praktyczność i funkcjonalność w codziennym użytkowaniu. Moje podejście łączy praktyczne doświadczenie z rzetelną oceną produktów, co pozwala mi dostarczać wartościowe i obiektywne informacje. Na blogu dzielę się recenzjami i poradami, które pomagają w wyborze najlepszego robota odkurzającego. Każdy produkt testuję osobiście, co gwarantuje, że moje opinie są niezależne i wiarygodne. Moją misją jest ułatwienie Ci podjęcia świadomej decyzji zakupowej, dzięki której utrzymanie czystości w domu stanie się prostsze.

Dowiedz się więcej na ten temat

Podobne artykuły

iRobot Roomba Combo opinie: czy hybryda 2w1 w końcu ma sens

Wprowadzenie hybrydowych rozwiązań do oferty amerykańskiego pioniera robotyki było momentem przełomowym. Przez lata iRobot utrzymywał stanowisko, że odkurzanie i mopowanie to procesy, które powinny być realizowane przez oddzielne urządzenia – serię Roomba oraz Braava....

Dyson V12 opinie: lekki i poręczny, ale czy wystarczająco mocny

Dyson V12 Detect Slim stanowi punkt zwrotny w strategii brytyjskiego producenta. Przez lata obserwowaliśmy wyścig zbrojeń na Air Watty (AW), gdzie każdy kolejny model był cięższy i potężniejszy od poprzednika. Model V12 zrywa z tą tradycją, stawiając na drastyczną...

Dołącz do dyskusji

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *